Kto wzniesie Oskara?

Już 27 lutego dowiemy się, kto zdobędzie w tym roku nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej. Na tę noc czeka ogromna ilość miłośników kina . Nie ma się czemu dziwić, wspaniała oprawa gali, dziesiątki gwiazd stąpających w blasku fleszy po czerwonym dywanie faktycznie elektryzują. Podczas tej imprezy najważniejsi są jednak zwycięzcy, którzy wzniosą do góry złotą statuetkę. Kto ma na to szansę?

12 nominacji otrzymał brytyjski film „Jak zostać królem” w reżyserii Toma Hopera. Tylko dwie mniej przyznano najnowszemu obrazowi braci Coen „Prawdziwe męstwo”. Osiem przypadło natomiast w udziale historii założyciela portalu Facebook „Social Network”, którą wyreżyserował David Fincher, a także przebojowej „Incepcji” Christophera Nolana. To właśnie te filmy powinny stoczyć ze sobą bój o miano najlepszego dzieła minionego roku. Stawkę nominowanych dopełnia „Fighter” Davida O. Russella, animowane „Toy Story 3” ze stajni Pixara, "Wszystko w porządku" Lisy Choldenko, "Do szpiku kości" Debry Granik, "127 godzin” Dannego Boyle oraz „Czarny łabędź” Darrena Aronofskiego.

Niektóre z tych filmów mogliśmy oglądać na ekranie polskich kin, inne z całą pewnością pojawią się już wkrótce i będziecie mogli kupić na nie bilety . A jeżeli nie obejrzeliście jeszcze np. „Incepcji” czy „Social Network”, koniecznie kupcie te filmy na płytach DVD. Naprawdę warto je mieć w swojej domowej kolekcji filmów .

And Oskar goes to…

W czasie ceremonii rozdania Oskarów przyznaje się dwadzieścia cztery nagrody. Kilka kategorii budzi jednak szczególne emocji miłośników kina. Do nich na pewno można zaliczyć wybór najlepszej aktorki i aktora pierwszoplanowego. Warto więc bliżej przyjrzeć się nominowanym.

Wśród wyróżnionych aktorów znaleźli Colin Firth, Jasse Eisenberg, Jeff Bridges, James Franco oraz Javier Bardem. Wydaje się, że murowanym kandydatem do Oskara jest Firth, który stworzył wspaniałą kreację walczącego z jąkaniem i nieśmiałością króla Jerzego VI w filmie „Jak zostać królem?”. Ta rola przyniosła mu już Złotego Globa i bardzo prawdopodobne, że swój dorobek powiększy także o Oskara. Zresztą w 100% zasłużenie – Firth to znakomity aktor, który swój kunszt udowodnił nie tylko w filmie Toma Hoopera.

Podobnego faworyta nie trudno wskazać również wśród nominowanych aktorek. Wydaje się, że swoją znakomitą kreacją baletnicy w mrocznym thrillerze psychologicznym „Czarny łabędź” statuetkę zapewniła sobie Natalii Portman. Pozostałe nominowane, czyli Annette Bening, Nicole Kidman, Jennifer Lawrence i Michelle Williams, raczej obędą się smakiem. Warto jednak pamiętać, że decyzje Akademii są czasami niespodziewane i zawsze mogą zdarzyć się niespodzianki.

Najlepszy reżyser

Nie mniejsze emocje, jak wybór najlepszej aktorki i aktora, budzi wskazanie najlepszego reżysera. Tutaj na nominację zasłużyli: David Fincher, Tom Hooper, Darren Aronofsky, Joel Coen i Ethan Coen oraz David O. Russell. Wydaję się, że nagrodę mogą zgarnąć najsłynniejsi bracia Hollywood. Bardzo wiele osób wskazuje również na Toma Hoopera. Komentatorzy podkreślają jednak, że może się okazać, iż jego angielskie stanie mu na przeszkodzie w zdobyciu statuetki. Czy tak będzie? Oskar, który kilka lat temu otrzymał Roman Polański za „Pianistę”, może być dowodem na fałszywość tej tezy. Jak będzie w rzeczywistości? Poczekamy, zobaczymy.

Oprócz wyżej wymienionych kategorii 27 lutego Oskary zostaną przyznane między innymi za najlepsze efekty specjalne, kostiumy, scenariusz, efekty specjalne, muzykę, piosenkę, scenografię czy męskie i żeńskie role drugoplanowe. Czeka nas więc naprawdę długa i pełna emocji noc. Wielu polskich miłośników kina na pewno nie zmruży podczas niej oka. I nie ma się czemu dziwić – taka wyjątkowa noc zdarza się tylko raz do roku.